Idzie jesień, moi kochani – więc pewnie więcej uwagi skupimy na wnętrzach
Dzisiaj na tapecie sypialnia – dosłownie na tapecie … fototapecie …
Przyznam szczerze, że nigdy nie rozpatrywałam fototapety jako elementu mojego domu, raczej samo słowo fototapeta kojarzy mi się z wizerunkiem palm, lasów, plaży, no … może czarno-białe fotosy amerykańskich miast
Mea culpa, człowiek uczyć się powinien całe życie – już nigdy nie powiem nigdy! Istnieje piękna fototapeta niemieckiej firmy Komar, która na myśl przywodzi ryciny szwedzkiego botanika Linneusza. Fototapeta jest częścią kolekcji National Geographic i została namalowana przez Marię Sybillę Merian, żyjącą a latach 1647 – 1717. Zobaczcie sami, myślę, że powinno pasować do secesyjnej sypialni
Obiecuję wkleić zdjęcia po wykonaniu zadania!
