Wygląda na to, że sypialnia „dojrzała” do zdjęć, przynajmniej częściowo
Brakuje jeszcze ostatecznych szlifów, ale to zajmie jeszcze chwilę więc … voilla! Te szlify to między innymi zdjęcia w ramkach, narzuta na łóżko, wałki do wałkonienia się w weekend z książką w łapkach
czy firanki w oknach, ale jestem zadowolona z ostatecznego wyglądu naszego gniazdka … Powoli przekształciło się z miejsca do spania w miejsce cieszące oko i zapraszające do odpoczynku.
Chętnie posłucham dodatkowych porad, jeżeli uważacie, że coś można dodać, odjąć bądź poprawić
Po cichu muszę wyznać, że to mój debiut jeżeli chodzi o zielone dodatki – nigdy bym nie przypuszczała, że zdecyduję się na nie, to nie był raczej mój ulubiony kolor
Pościel, która dzisiaj dotarła do sypialni jest dwustronna, co pozwala na zmiany w zależności od nastroju
Mam nadzieję, że swoim kwiatowym wzorem nie odwraca uwagi od ryciny u wezgłowia, która ma grać w pomieszczeniu pierwsze skrzypce …
Pora na zdjęcia
_______________________________________________
It seems that our bedroom is ready for pictures, at least partially
It still requires some finishing touch but it will take us a while so … voilla! This finishing touch is some framed pictures, a bedspread, some bolsters to sit comfortably with a book in hand during the weekend
or some curtains in windows … but still I am quite satisfied with the final image of our nest … Slowly, it transformed from a place to sleep into a room inviting us to relax.
I am ready to listen to your advices, if you think there is still something I can add, take away or improve
I have to confess that the use of green accessories was rather a debut – I would never think that I made up my mind about this as it never was my favourite colour in the past
The bedlinen I bought today is two-sided which enables to change depending on my mood
I do hope that its flowery pattern does not distract your attention from the print over the bedhead, which should be a focal point in this room …
Time for some photos


