Jesień przyszła kochani, rudymi liśćmi, brzuchatymi dyniami i …. nowym nabytkiem w postaci daszku nad studnią i wiatą na naszą flotę
Strasznie jesteśmy z siebie zadowoleni – że nam się udało wreszcie ziścić marzenie posiadania dachu nad samochodem
Przyszły rok przyniesie pewnie nowe plany, zagospodarowanie działki z tyłu domu … Fajnie mieć plany, można sobie posiedzieć zimą w gazetkach, poszperać w internecie, pozaglądać koleżankom do blogów
Słowem, czekam już na te chwile z utęsknieniem
A tymczasem zobaczcie jak pięknie jesień ozdabia mój dom:
Dom od wejścia, z prawej strony fragment rzeczonej studni daszkiem (Mama sadziła kwiatki
)
Troszkę nam Stajenka zarosła winobluszczem i glicynią – niestety ta ostatnie nie chce kwitnąć
Wiata na flotę
Tu jeszcze nie ukończona – w planach marzy nam się wypełnienie starymi cegłami …
Widok od strony zaniedbanego ogrodu – czaję się na niego na przyszły rok
Pa! Pa! kochani! Zajedźcie czasem do nas

Październik 8th, 2010 at 8:20
Piękny dom.
Ma swój klimat.
Październik 8th, 2010 at 21:36
Nooo, kochana, wiata piękna! Zresztą, tylko tego można się było po Tobie spodziewać!

Zdjęcia domu przepiękne, zwłaszcza to z płotem, którego do tej pory nie pomacałam.
Gratulacje, jak zawsze wspaniale to zrobiłaś!
Październik 11th, 2010 at 10:36
Depsia, dzięki!
ewentualnie z Sołtysem 
A na macanie to wiesz … musisz sama
zaprasiamy sierdecznie!
Październik 11th, 2010 at 21:35
Ja pamiętam, tylko czasu, kurna, wciąż brak!
Miałam nadzieję, że jesienią będzie lepiej z tym czasem, ale wciąż za mało go, żeby się wybrać.
Ale wiesz przecież, że wybierzemy się i tak, na pewno!
Październik 12th, 2010 at 7:26
No ba! no więc my cierpliwie czekamy (bo sami mamy na sumieniu jedną wizytę
)
Październik 23rd, 2010 at 10:02
Nowy dwór ze starej stajni, całkiem całkiem! Żartuję; ślicznie macie, ślicznie. A wiata? Marzę o takiej, ale chyba się nie domarzę.
Pozdrawiam
Październik 24th, 2010 at 17:38
my też czekaliśmy, trzy lata
i się doczekaliśmy … (jak ja nie znoszę odkładać pieniążków
)