Salon w poczekalni … Lounge-in-waiting …

Pisałam już może, że dzieciaki mi rosną? Nieee??? Rosną jak na drożdżach i przy okazji brudzą … ściany :) Straszliwie …. Stąd narodził się pomysł, że przy okazji usuwania bramki na schodach w salonie i szpachlowania ścianki, może by tak pomalować salonisko, coby pięknie wyglądało :) Jak się zapewne domyślacie, nie był to pomysł mojego męża … hehe …

Wczoraj po długim zastanawianiu się podsumowaliśmy ów pomysł kupując 1 litr farbki Dulux Satin Finish w kolorze przykurzonego mchu (Dusted Moss 2). Wygląda on tak:

Kurka, trochę mały mi wyszedł ten obrazek, ale nic to :)

Na ścianach ma wyglądać tak (mam nadzieję, że obrazek wyjdzie większy :) ):

no … może trochę ciemniej, bo to jest 3 a 2 jest ździebko ciemniejsza :)

Na początku strasznie chciałam kolor o nazwie taupe, ale pooglądałam go ze wszystkich stron i wyszedł mi trochę za bardzo beżowy, a moim marzeniem było pomalować taki, który byłby bardziej zielonkawo-szary. Padło na ten mech, przykurzony …

Mam nadzieję, że jakoś namówię małża, żeby mi tym litrem jedną ściankę machnął na próbę … pójdę za ciosem – skoro wczoraj dał się skołować i mi ją kupić :D

pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie !

Informacje o starastajnia


Odpowiedzi: 8 to “Salon w poczekalni … Lounge-in-waiting …”

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.