Spóźniony bo Piżama Party było tydzień temu, ale jeszcze się nie otrząsnęłam więc zdjęcia dopiero dzisiaj
Piżamowce przyszły do nas w okolicach 18.00 i zawładnęły całym naszym domem. Wszystkie miały jedną cechę – dobrze się bawiły
Cała impreza odbyła się z okazji 7. urodzin mojej Julichy-królichy, która marzyła o niej już od pół roku. Zaprosiła koleżanki z nowej szkoły i z przedszkola, które zostały aż do następnego dnia. Nie obyło się bez małych wypadków, ale wszyscy żyją i mają się dobrze
Polecam – była naprawdę fajna zabawa – bicie na poduchy, malowanie paznokci u rąk i nóg (miały być maseczki na twarz ale już się nie wyrobiliśmy
).
Najpierw bitwa na poduszki …
… potem salon piękności …
… moje obie latorośle w całej krasie …
… obżeranie się …
… hot-dogi (na szczęście Bona nie wie, jak to się nazywa …
)
Impreza świetna! Polecam ;P





Październik 12th, 2010 at 19:38
No impreza była liczna i zacna, jak widać!
Ja nie mogę, co to znowu za kredens w kuchni, ten koło białych mebli???
Chyba pochoruję się z zazdrości…
Październik 12th, 2010 at 20:33
Chciałabym mieć znowu 7 lat i być na TYM przyjęciu!

Pozdrawiam serdecznie!
Trafiłam tu dzięki Depesi i jeśli można – będę stałym bywalcem
(Ania Wiśniewska z FM)
Październik 12th, 2010 at 20:39
Depsia, ten kredens mamy od lat … tylko stał w drugiej kuchni
więc mogłaś go przeoczyć
Październik 12th, 2010 at 20:41
Ooooo! Ania! powitać kochaną
witaj w moich prograch!!!
Październik 12th, 2010 at 21:04
Bry wieczór

Zapraszam też do siebie, w wolnej chwili
http://www.opisywanki.blox.pl
Październik 18th, 2010 at 21:03
A wiesz, że tak pomyślałam, że to może tamten. Ale wolałam zapytać, tak z bezinteresownej zazdrości…