Monthly Archives: Maj 2009

TOMEK SIĘ OBUDZIŁ !!!!!!!!! :-D

Właśnie przed sekundą napisał Jasiek:

„Postępy Komtur zrobił ogromne o ostatniej mej wizyty:
1. Przywitał mnie otwartym okiem (czuwać trza kto do komnaty wchodzi i czy aby na pewno się pokłonił);
2. Uśmiecha się (rad z widoku synowego widać);
3. Potrafi zaciskać rękę (jakże to tak syna inaczej powitać niźli prawicy uściskiem).

Wszystkie wyżej wymienione gesty, kurtuazyjnymi zwane wykonał ochoczo i z pełną świadomością,

Łoże niestety siły z Taty wysysa, bo słaby jeszcze, ale do sprawności umysłowej (dowcip zacny, synowy docenia i uśmiechem kwituje) oraz fizycznej powraca. Nadzieję żywić trzeba, iż działania cyrulików z olsztyńskiej twierdzy pozwolą na szybki do pełni sił powrót.

Pożegnanie bez uścisku dłoni obyć się również nie mogło,

Postów z forum (całości rad nierad nie byłem w stanie w jeden dzień przeczytać) wysłuchał z zaciekawieniem, co poniektóre pomysły kwitując uśmiechem lub brwi uniesieniem.

Kolejne wieści przyniosę w dniu jutrzejszym, gdy ponownie dane mi będzie z Ojcem mym dyskusję (no dobra monolog bardziej) przeprowadzić”

Chyba pójdę się napić … no nie mogę …. Tomek, mordo Ty nasza kochana ! 🙂

Reklamy

Bardzo wspaniała wiadomość !!!

Dzisiaj Tomek otworzył oczy i na widok Aneski nawet chciał coś powiedzieć 🙂 !!! Łzy wzruszenia napływają do oczu – Boże, może to już blisko ten dzień, kiedy Komtur wyzdrowieje ?


„…prawdę mówiąc wpadłam zasmarkana i zachrypiona do szpitala (przeziębienie się przypętało okrutne), dziecko na korytarzu zostawiłam… Tomka nie poznałam bo bez brody… mówię: Tomku obudź się, bzy przkwitają… kurna wiosny szkoda… A Tomek do mnie oko otworzył, próbował cos mówić, tylko ta ruraka w tchwicy… matko jak się cieszę !”

🙂 🙂 🙂


No fantastycznie !!!!

Wczoraj wieczorkiem dostaliśmy informację od Jaśka, że:

„Właśnie rozmawiałem z siostrą, wieczorem Tata zaczął dawać znaki, że słyszy!
Jeszcze nie może otworzyć oczu ale w odpowiedzi na zadawane pytania, mruży oczy.
Jak znam moją siostrę (socjolog), to bez wielokrotnej próby się nie obyło, tak więc informacja musi być precyzyjna i pewna.”

No normalnie jak ja kocham poniedziałki z takimi wiadomościami !!!!!!!!!! Tomek, mordo Ty jedna nasza – wreszcie coś ! 🙂


„Happy” neurochirurg …

Tradycyjnie wieści idą coraz lepsze 🙂 No muszą przecież, skoro jakiś prawie tysiączek ludzi się za Tomka modli … Cytuję za Gabrysią (a oczy mam wilgotne ze wzruszenia … ):

„Po raz pierwszy wypowiedział się neurochirurg. JEST BARDZO ZADOWOLONY. Tomek czuje łaskotki w nogach. Wiadomo na razie, że ma niedowład prawej ręki (na szczęście z wyjatkiem pisania, to Tata jest leworęczny). Ma też uszkodzony pien mózgu. Ale na to wszystko nakłada sie opuchlizna pooperacyjna i jeszcze niewchłonięte krwiaki. Jak to zniknie, to będzie można powiedzieć coś więcej, a to może jeszcze trzymać się tygodniami. Oczu jeszcze Komtur nie otwiera, ale naprawzdę zdaje się, że słyszy. I coraz bardziej jakby się rusza. To już naprawdę blisko kiedy otworzy oczy.
Kankanówy – spódniczki w górę!!!”

Baby ćwiczą kankana, chyba gitarę wyciągnę, bo zdaje się że Andre sam nie da rady … 🙂


Oprócz Gabrysi jest jeszcze Jasiek :-)

ktory dzisiaj po raz pierwszy zdał relację na FM bezpośrednio a nie przez Siostrę 😉

„Witam wszystkich jestem tym Jaśkiem, który przesiaduje u Komtura w jego tymczasowej siedzibie .
Tata wczorajszych wyczynów „nożnych” dziś nie powtarzał ale najprawdopodobniej jeszcze jest pod działaniem leków z narkozy (lekarz twierdzi że do nocy będzie pod ich działaniem).
Jak moja Siostra kochana pisała „miecza szuka by znów do walki ruszyć”.
Moim zdaniem oznacza to, że powoli mózg zaczyna pracować (mam nadzieję, że dalej będzie jak w wierszu „Lokomotywa”) są to co prawda tylko moje przypuszczenia nie poparte wiedzą ale ja tej wersji będę się trzymać.
Tata oddycha prawie samodzielnie (prawie bo w asyście respiratora), saturacja dochodzi momentami do 100%, oddech jest miarowy i głęboki.
Nie wiem dokładnie jaką ma temperaturę ale gorączki dzisiaj nie ma.
Jeżeli chodzi o zapalenie płuc, to jak stwierdził lekarz, „osłuchowo jest nieźle”.
Jutro będą wyniki antybiogramu (test na jakie antybiotyki te france szpitalne nie są jeszcze odporne) będą jutro i będzie wiadomo jakie leki podawać.
Myślę (podobno czasem tak mam  ), że Ojcu wygodniej będzie bez rury w gardle tylko z małą rurką w tchawicy.

Tak z innej beczki, codziennie czytam Komturowi co tutaj wypisujecie, pomimo braku odpowiedzi z jego strony, mam wrażenie że słyszy co się do niego mówi.
Może daje znaki, których ja nie zauważam, ja wiem że słyszy i będę do niego dalej mówił aż się obudzi i rzecze: „Dość synu, moje uszy nie zniosą więcej tego twojego gadania!”.

Jutro będzie jeszcze lepiej, przestaną działać leki i będą kolejne oznaki powrotu do zdrowia.
Ja wtedy będę na miejscu, przy Jego łóżku, będę go wspierać i motywować do walki a potem wam o wszystkim opowiem (najprawdopodobniej za pośrednictwem Gabrysi).

Pozdrawiam”

no chwała Bogu 🙂 !!!


Wiadomości płyną …

a co najważniejsze płyną te dobre – i mam nadzieję, że tak będzie aż do szczęśliwego zakończenia 🙂 ! DPS-ka napisała po rozmowie z Komturową:

„Do Majki dzwoniłam właśnie. Robi szybki kurs bioenergoterapii, żeby móc pomagać Tomkowi.
O odleżyny nie należy się martwić, Majka sama jest neuropsychologiem, doskonale się w temacie orientuje, delikatnie mu zmienia nacisk na poszczególne partie ciała, czasem dłonie podkłada, troszkę stymuluje i podmasowuje.
Do rehabilitantki będzie dzwoniła w najbliższym czasie, najpierw chciała tę bioenergoterapię szybko zrobić, żeby móc to połączyć z wczesną rehabilitacją.
Jasiek miał wrażenie, że Tomek nie chce puścić jego dłoni.   
Czyż to nie są doskonałe wieści? „

no pewnie, że są doskonałe 🙂 🙂 🙂  Tomek, nie puszczaj Jaśka z rąk – i otwórz oczy, żeby sprawdzić kto tam siedzi obok Ciebie 😉


Jest lepiej … Komtur szykuj się do pobudki :-)

Gabrysia dzisiaj „zeznała”, że:

Tracheotomia sie udała. Tomek oddycha dobrze, lekko tylko wspomagany respiratoerm. Gorączki brak. Nogami przestał ruszać, ale za to istotnie ściśka palcami, jakby chciał miecza dobyć i z niewoli ojomowej sie wydostać.”

no kurcze, taka szybka poprawa może świadczyć tylko o tym, że Tomek baaaardzo chce wrócić do nas 🙂 !!!!