Monthly Archives: Kwiecień 2010

W zasadzie tytuł już był dwa razy więc … :) In principle the title appeared here for two times so … :)

Wygląda na to, że sypialnia „dojrzała” do zdjęć, przynajmniej częściowo 🙂 Brakuje jeszcze ostatecznych szlifów, ale to zajmie jeszcze chwilę więc … voilla!  Te szlify to między innymi zdjęcia w ramkach, narzuta na łóżko, wałki do wałkonienia się w weekend z książką w łapkach 🙂 czy firanki w oknach, ale jestem zadowolona z ostatecznego wyglądu naszego gniazdka … Powoli przekształciło się z miejsca do spania w miejsce cieszące oko i zapraszające do odpoczynku.

Chętnie posłucham dodatkowych porad, jeżeli uważacie, że coś można dodać, odjąć bądź poprawić 🙂 Po cichu muszę wyznać, że to mój debiut jeżeli chodzi o zielone dodatki – nigdy bym nie przypuszczała, że zdecyduję się na nie, to nie był raczej mój ulubiony kolor 🙂

Pościel, która dzisiaj dotarła do sypialni jest dwustronna, co pozwala na zmiany w zależności od nastroju 🙂 Mam nadzieję, że swoim kwiatowym wzorem nie odwraca uwagi od ryciny u wezgłowia, która ma grać w pomieszczeniu pierwsze skrzypce …

Pora na zdjęcia 🙂

_______________________________________________

It seems that our bedroom  is ready for pictures, at least partially 🙂 It still requires some finishing touch but it will take us a while so … voilla! This finishing touch is some framed pictures, a bedspread, some bolsters to sit comfortably with a book in hand during the weekend 🙂 or some curtains in windows … but still I am quite satisfied with the final image of our nest … Slowly, it transformed from a place to sleep into a room inviting us to relax.

I am ready to listen to your advices, if you think there is still something I can add, take away or improve 🙂 I have to confess that the use of green accessories was rather a debut – I would never think that I made up my mind about this as it never was my favourite colour in the past 🙂

The bedlinen I bought today is two-sided which enables to change depending on my mood 🙂 I do hope that its flowery pattern does not distract your attention from the print over the bedhead, which should be a focal point in this room …

Time for some photos 🙂


Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie …. [***] Eternal Rest Grant Unto Them, O Lord … [***]

Rozpacz i szok … Niedowierzanie … Nie pytam dlaczego tak się stało, bo takiej odpowiedzi nie otrzymam. Ufam w miłosierdzie Najwyższego i pokładam w Nim nadzieję … Wierzę, że Pan w ostatnich minutach bądź sekundach był z nimi w płonącym samolocie, podał im swoją dłoń by przestali się bać … By śmiało patrzyli w Jego ojcowską twarz …

Para Prezydencka była zawsze przede wszystkim kochającą się parą dwojga ludzi. Mimo upływu czasu wciąż dbający o siebie, znajdujący czas na czułe gesty, mimo otaczającego tłumu … To normalne, a jednak budzi w nas wzruszenie … Takich ich zapamiętam. Dzisiaj płaczę wraz z ich bliskimi i z ich braćmi mniejszymi – ukochanymi przez nich kotami i psami – szukam ich wśród zdezorientowanego tłumu …

____________________________________

Despair and shock … Disbelief … I am not asking why as I will never get any reply. I believe in the mercy of God Most High and I faith upon Him … I am convinced that Lord was with them during the last minutes or seconds in this burning plane, He placed his hand in theirs to stop their fear … to enable them to look bravely into his fatherly face …

For me, the Presidential Couple was always a loving pair of people. Regardless of time they always cared for each other, they found time for tender loving gestures, regardless of the crowd around them … This should be normal but it still make us feel touched … This is how I will remember them. Today I am crying together with their closest family and friends but also with our minor brothers and sisters – they beloved cats and dogs – and I am looking for them in the disoriented crowd …

Ogrom tragedii i pustka po tych, którzy od lat kształtowali lub starali się kształtować naszą rzeczywistość … Nie bacząc na różnice polityczne płaczę po Jolancie Szymanek-Deresz, Jerzym Szmajdzińskim, Macieju Płażyńskim, Aleksandrze Szczygle i innych … Ale powtarzam za ewangelistą: ” Choćbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę bo ty jesteś ze mną … ”

____________________________________________

The enormousness of tragedy and emptiness after those who had shaped or aimed to shape our reality … and forgetting all political discrepancies, I cry over Jolanta Szymanek-Deresz, Jerzy Szmajdziński, Maciej Płażyński, Aleksander Szczygło and others … But I also repeat after the evangelist: “Though I walk through the valley of the shadow of Death, I will fear no evil: for thou art with me … “


Co Hania zdziałała …. :) What has Hania done … :)

Teraz to mi do śmiechu ale uwierzcie mi, że raczej mi było do płaczu kiedy weszłam do pokoiku w Wielką Sobotę …

Hania widocznie wzięła sobie do serca pasję Mamy i postanowiła sama podjąć odpowiednie kroki aby wypróbować własnych sił w zawodzie projektanta wnętrz 🙂 No cóż …. nie powiem, została nieźle zganiona. Aż tak, że po całym zdarzeniu schowała się biedna pod fotel, wciskając swój mały zadek tym samym chroniąc go przed najgorszym co miało właśnie nadejść (na szczęście opuściłam w swoim zdenerwowaniu pokój, bo nie wiem co bym jej zrobiła ;P) …  i usnęła z nerwów czekając na nieuchronne :)Na dole krótka reminescencja tego feralnego dnia 🙂

____________________________________

You can see my laughing now but believe me – I was nearly crying when I stepped into the children’s room on Holy Saturday…

It was clear that Hania followed her Mother’s great passion and decided to take steps to try herself as interior designer 🙂 Well, … she received such a reprimand that after the whole event she hid her small bums under her armchair to protect herself against the worst (luckily I left her room as I knew I was too angry to discuss the issue without doing something terrible 😛 ) … and she fell into sleep awaiting her inevitable fate 🙂 Below you have a short reminiscence of this fateful day 🙂

Pozdrowienia dla czytaczy !!! Pa pa!

Best regards to my readers!!! See you!


Finally :) sypialnia … Finally :) bedroom …

Wiosna tradycyjnie niesie wielkie zmiany w Stajence  🙂  Tym razem dojrzała wizja sypialni z zeszłego roku (uppps … trochę to trwało ale może i dobrze?) bazująca na tapecie przedstawiającej rycinę kwiatową. Jako, że czasu na rozmyślania było aż nadto, doszły też różne inne szczegóły, więc teraz chyba obraz będzie pełny.

Więc tak: kolor ścian – egipska bawełna – coś pomiędzy szarym a beżowym – jak mawiają koleżanki z FM: greige :). Tym razem w wersji farby silikonowej z serii Kuchnia i Łazienka (wiem, że piszę o sypialni, ale chodziło nam raczej o zabezpieczenie ścian przeciwko pleśniom, grzybom i zawilgoceniom).

Nastąpiła dość znaczna zmiana kolorystyki dodatków. Dlaczego? Wpadły mi w oko zasłony typy makarony firmy ADO – genialne, grube, nie plączące się, wykonane ze sztucznego jedwabiu, w kolorze wiosennej trawy – genialne …. Jednak nie zawisły w oknach, tylko po obu stronach łóżek tworząc pewnego rodzaju baldachim oddzielający strefę snu od stref innych. Kolor zielony pięknie współgra z łodyżkami kwiatów z ryciny wiszącej nad wezgłowiem. Szczerze mówiąc najpierw chodziło mi po głowie, żeby kupić makarony w kolorze fuksji, ale cieszę się, że porzuciłam tą myśl, bo mogłoby być nieco zbyt różowawo 🙂

Teraz kolej na pościel i poduszki – będą i zielone i różowe i czekoladowe, a może również szare … będzie ich zdecydowanie więcej niż do tej pory bo łoże ma zapraszać do przyjemnego wypoczynku, a nie tylko do przenocowania 🙂 (mam przynajmniej taką nadzieję … ) Na stolikach nocnych oprócz lamp pojawią się także szklane lichtarze na świece – zielonkawe oraz w kolorze fuksji oraz drobne dodatki typu pojemnik na drobną biżuterię, etc.

Mam nadzieję, że wszystko ładnie się zgra, czekam na ostatnie szlify, a potem wstawię zdjęcia …. Ściany pomalowane, tapety i makarony wiszą już, dodatki się zbierają i czekają … 🙂

Trzymajcie kciuki! Pozdrowienia!!!

_______________________________________

Traditionally, spring  brings a lot of changes in our Old Stable 🙂 This time the vision of our bedroom from last year took some shape (upps … it took us a while, but it proved to be positive), which based on the idea of flower-printed wallpaper.

So, the walls’ colour is called Egyptian Otton – something between grey and beige called as greige by my favourite building forum’s friends. It is a silicone paint destined for Kitchens and Bathrooms (I know I describe my bedroom but I aimed at protecting the walls against moulds, fungi and dump).

I have drastically changed the colours of the accessories. Why? I have fancies some macaroni curtains by ADO – genius, thick, they do not tangle and they are made of artificial silk in a colour of a spring’s grass – they are great …. However, I haven’t hang them in the windows but on both sides of our bed to create a kind of a baldachin separating the sleeping zone from other ones.  Its green colour matches the flowers’ stems at the wallpaper located at the bedhead. Frankly speaking my first thought was to but these curtains in a different colour – a fuchsia one – but I am happy that I gave up this idea as it could have been two pinky inside 🙂

Now it is time for bedlinen and pillows – they will be green, fuchsia and chocolate or perhaps I will add some grey ones as well … I want to have more pillows than we have now because they are to invite us to relax and not to sleep only 🙂 (I hope so …) Apart from some lamps standing at the bed tables, there will be some wind glasses with green or fuchsia candles and jewelry boxes, etc.

I hope everything will work well, I am waiting for a few finishing touches and then I will try to download some photos … With all walls painted, wallpapers and curtains already in the room, while searching for accessories :

Keep your fingers crossed! Best regards to all of you!!!