Co Hania zdziałała …. :) What has Hania done … :)

Teraz to mi do śmiechu ale uwierzcie mi, że raczej mi było do płaczu kiedy weszłam do pokoiku w Wielką Sobotę …

Hania widocznie wzięła sobie do serca pasję Mamy i postanowiła sama podjąć odpowiednie kroki aby wypróbować własnych sił w zawodzie projektanta wnętrz🙂 No cóż …. nie powiem, została nieźle zganiona. Aż tak, że po całym zdarzeniu schowała się biedna pod fotel, wciskając swój mały zadek tym samym chroniąc go przed najgorszym co miało właśnie nadejść (na szczęście opuściłam w swoim zdenerwowaniu pokój, bo nie wiem co bym jej zrobiła ;P) …  i usnęła z nerwów czekając na nieuchronne :)Na dole krótka reminescencja tego feralnego dnia🙂

____________________________________

You can see my laughing now but believe me – I was nearly crying when I stepped into the children’s room on Holy Saturday…

It was clear that Hania followed her Mother’s great passion and decided to take steps to try herself as interior designer🙂 Well, … she received such a reprimand that after the whole event she hid her small bums under her armchair to protect herself against the worst (luckily I left her room as I knew I was too angry to discuss the issue without doing something terrible😛 ) … and she fell into sleep awaiting her inevitable fate🙂 Below you have a short reminiscence of this fateful day🙂

Pozdrowienia dla czytaczy !!! Pa pa!

Best regards to my readers!!! See you!

About starastajnia


4 responses to “Co Hania zdziałała …. :) What has Hania done … :)

  • mama asi (ze starej stajni)

    Biedna Hanusia, tyle strachu a przecież chciała dobrze, żeby było ładnie no nie mamusiu?

  • starastajnia

    Ładnie to było wcześniej, Mamuś🙂
    Teraz przyjeżdżaj, będziemy zdzierać i znowu naklejać …😀

  • ma.ol.su

    Nawet mi się komentować nie chce! Przecież to szkaradne – krzyczeć na dziecko, które jak najlepiej chciało. I pewnie Hania pochwały (całkiem słusznie zresztą) oczekiwała, a nie pretensji jakiś, w ogóle w dodatku nie uzasadnionych.
    Czyż to nie Hani pokój jest? No, co z Tobą, Ty matko wyrodna?
    Pozdrowienia i całuski dla Hani

  • starastajnia

    😀
    Ja nawet za bardzo nie krzyczałam, bo mnie zatkało !🙂
    A pokój jest wspólny i Julce się wcale nie podobały Hańczyne „poprawki”…
    No tak, wiedziałam że mi się dostanie🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: